Związek z miłości czy z rozsądku – księgowa dla przedsiębiorstwa

blackbird-1

Prowadzenie działalności gospodarczej wiąże się z koniecznością prowadzenie księgowości. Czytelniku, myślisz sobie – no Ameryki to ona nie odkryła. Dlaczego na pierwszy wiraż wybieram temat księgowej (mamy równouprawnienie, więc może być także księgowy)? Bo najczęściej na nich narzekamy. Nie tylko. Błąd osoby odpowiedzialnej za księgowość firmy może Ciebie, jako  właściciela naprawdę dużo kosztować. Pieniędzy, nerwów, nieprzespanych nocy. Szkoda czasu. Szkoda życia. Tym bardziej, że da się tego uniknąć.

W czasie rozmów ze znajomymi właścicielami przedsiębiorstw czy to prowadzonych jako jednoosobowe działalności gospodarcze, czy to spółki, często poda pytanie: „Masz księgową (temat równouprawnienia dotyczy całego wpisu, nie będą za każdym razem dodawać formy męskiej)?”, „Kto prowadzi ci księgowość?” Często także z treści rozmowy wynika, że nie jesteśmy zadowoleni z jej pracy.

Ale rozmawiam także z księgowymi. Mam tu na myśli pogaduchy przy kawie, nie poważne rozważania na temat tego ile to VATu muszę do skarbówki w zębach zanieść (a nie przepraszam, przesłać za pomocą bankowości elektronicznej). Z tych rozmów w kolei wynika, że i my – klienci święci nie jesteśmy… Te faktury niedosłane, te dokumenty zgubione, te pytania „Pani Agnieszko, a z datą z przed tygodnia mogę…”.

Na co więc zwracać uwagę nawiązując współpracę z księgową czy biurem księgowym? Firma i biuro rachunkowe to związek z miłości czy z rozsądku?

Po pierwsze – niech to nie będzie Twój znajomy. A już w ogóle nie przyjaciel. Dlaczego? Sam chyba wiesz – ale przypomnę tylko … Bo trudno będzie utrzymać relację typowo biznesową. Bo sprawy firmowe zginą wśród tych często przyjemniejszych – prywatnych. I druga sprawa – trudno utrzymać reżim rozliczeniowy. Liczymy, że skoro znajomy to zrobi to taniej (czytaj: za darmo). A przecież pracę wkłada się taką samą.

Po drugie – z rodziną dobrze wychodzi się … na pewno nie w księgowości. I myślę że tego nie trzeba komentować. Poza tym powielają się argumenty z punktu pierwszego.

Po trzecie – kwalifikacje. I tu zaczynają się schody. Zawód księgowego został otwarty. Zmiana w przepisach została dokonana na podstawie Ustawy o ułatwieniu dostępu do wykonywania niektórych zawodów regulowanych z 9 maja 2014 r. Na taką formę działalności mogą się obecnie zdecydować właściwie wszyscy, którzy posiadają ubezpieczenie od odpowiedzialności cywilnej. Istotne, aby w ramach biura księgowego księgi rachunkowe prowadziły osoby, które posiadają pełną zdolność do czynności prawnych i nie były karane za przestępstwa gospodarcze lub związane z księgowością albo podatkami. Czyli, pomyślę … od jutra jestem księgową… Kryteria spełniam. A że nie mam prawa o księgowości? Może nikt się nie zorientuje. Przesadziłam? Oby…

Po czwarte – zaufanie. Dla mnie osobiście to bardzo ważne. Oddajesz komuś prywatną sferę swojego życia, jak na dłoni widzi na co i gdzie wydajesz pieniądze. Widzi też więcej. Ma Ci doradzić. Podpowiedzieć jak optymalizować koszty. Nade wszystko ma pilnować Twojego bezpieczeństwa. Wiesz o co chodzi? O to żebyś w razie konieczności złożenia wyjaśnień do tak sympatycznych instytucji jak Urząd Skarbowy czuł się bezpiecznie.

Po piąte – będzie stereotypowo. Księgowa niech będzie „poukładana”. Dokładna. No wiesz, taka jak księgowa.

Po szóste – podpisz umowę. Po prostu. Podpisz umowę.

 

Dziękuję, że dotrwałeś do końca. A dla Ciebie co jest ważne we współpracy z księgową?

14 Comment

  1. Nie mam firmy, ale wydaje mi się, że zaznaczyłaś wszystkie najważnijeze punkty. Podstawa to umowa oczywiście!

    1. Wynika to z mojego doświadczenia ze współpracy z księgowymi, z rozmów z innymi – po obu stronach barykady.

  2. Generalnie nie każdy księgowy zna się na wszystkim i osoba, która świetnie sprawdzała się dłuższy czas, np w obliczu ciąży i urlopu macierzyńskiego przy większych zawirowaniach często niestety polega…

    1. Masz na myśli ciążę i macierzyński księgowej, czy właścicielki firmy?

  3. bardzo dobre rady, nie liczą się sentymenty albo lubię nie lubie – w papierach musi się zgadzać 🙂

  4. Dzięki za rady, właśnie jestem na etapie szukania księgowej, więc idealnie że mam ściągę.
    Wezmę na pewno pod uwagę!!! Najtrudniej będzie chyba zweryfikować ‚poukładanie’, choć można zapewne podpytać obecnych klientów – jeśli się w jakiś sposób do kogoś dotrze. Dzięki jeszcze raz za te punkty 🙂 Pozdrawiam

    1. Cieszę się, że mogłam pomóc. Powodzenia.

  5. Bardzo praktyczny wpis! Dziękuję na zwrócenie uwagi na kilka ważnych spraw 🙂

  6. Oj przejechałam się raz na księgowej tzw. znajomej z polecenia. Musiałam dokumenty sprawdzać przez inną księgową. Love it;) Never again! Zawsze sprawdzam telefonicznie referencje! Polecam.

  7. Polecam sprawdzać referencje! osobiście! raz się nabrałam na księgową po znajomości!

    1. Polecenia to dość ryzykowna sprawa, a już szczególnie gdy poleca się znajomym… Pretensje będą mieli szczególnie do tego, który polecał. Pozdrawiam serdecznie.

  8. Dobra księgowa to skarb,ale myślę ze sama sobie poradze z księga przychodów i rozchodów😊

    1. Powodzenia 🙂

  9. Rzeczowo i na temat! Pozdrawiam

Dodaj komentarz