Porozmawiajmy o testamentach

Porozmawiajmy o testamentach

Dziś zapraszam na wywiad z Justyną Węgrzynowicz – Cichońską.

Porozmawiamy o testamentach. Zapytam Justynę o ważność testamentu dla właściciela jednoosobowej działalności gospodarczej. Ale nie tylko. W końcu testament to sprawa ważna dla każdego.

Justyna jest adwokatem. Studia prawnicze ukończyła na UJ i tutaj, w Krakowie, prowadzi swoją kancelarię. Zespół Kancelarii specjalizuje się w prawie rodzinnym, cywilnym i gospodarczym. Spory sądowe to ta część pracy Justyny, którą lubi najbardziej. Prywatnie jest miłośniczką herbaty. Jej idealny wieczór to ten w przytulnym fotelu, z kubkiem i książką w ręku.

Justyna z herbatą, ja z kawą rozmawiałyśmy o tym, czym jest testament.

Magdalena Wojdała: Justyno, pewnie zgodzisz się ze mną, że wiele osób oddala o siebie ,”widmo” testamentów. Stąd moje pytania – po pierwsze – dlaczego tak się dzieje. I po drugie – czy rzeczywiście jest się czego bać?

Justyna Węgrzynowicz – Cichońska: Tak naprawdę, nie mam pojęcia dlaczego, bo nie ma w tym nic strasznego. Może nie do końca przyjemna jest myśl o śmierci, która nierozłącznie wiąże się z tematem spadków, ale trzeba pamiętać o tym, że testament może pomóc uniknąć wielu, wielu problemów. Ostatnio do mojej kancelarii wpłynęła sprawa gdzie postępowania spadkowe nie były przeprowadzane od 5 pokoleń. Co gorzej spadkodawcy nie spisywali testamentów, a oświadczali jedynie swoim dzieciom jaka część majątku rodziców będzie im przypadała. Teraz koniecznym stało się doprowadzenie ksiąg wieczystych do rzeczywistego, aktualnego stanu ale zaniedbania spadkodawców spowodowały, że postępowanie prawdopodobnie będzie trwało kilka lat. Będziemy też musieli szukać ustawowych spadkobierców, a raczej ich prapraprawnuków i to będzie nie lada wyczyn. Nie tylko dlatego, że wielu z nich wyjechało za granicę ale też dlatego, że stracili ze sobą kontakt i nie znamy adresów, a często nawet imion. Tej sytuacji można było prosto uniknąć. Wystarczyło spisać testament.

Magdalena Wojdała: Powiedz proszę Czytelnikom mojego bloga czym jest testament. Tylko błagam – bez kodeksowych definicji.

Justyna Węgrzynowicz – Cichońska: Najprościej mówiąc testament jest to dokument w którym spadkodawca zgodnie ze swoją wolą rozdysponowuje majątkiem, na wypadek śmierci. Jeśli chcemy aby po naszej śmierci ktoś otrzymał część lub całość naszego majątku to należy spisać właśnie testament. Sam w sobie nie jest dokumentem skomplikowanym. Przy czym nie można zapomnieć o tym, że jeśli ma to być testament własnoręcznie to należy spisać go w ten sposób w całości. Nie wystarczy sam podpis pod zadrukowaną kartką. To jest najczęstszy błąd.

Magdalena Wojdała: Jak wiesz zajmuję się sukcesją gospodarczą. Spotykam więc przedsiębiorców, którzy w zdecydowanej większości, prowadzą przedsiębiorstwa w formie prawnej jednoosobowej działalności gospodarczej. Czy właściciele takich firm powinni szczególnie intensywnie myśleć o testamencie?

Justyna Węgrzynowicz – Cichońska: Zagadnienie dziedziczenia przy jednoosobowej działalności gospodarczej to temat rzeka. Problemem jest to, że takie właśnie przedsiębiorstwo należy do konkretnej osoby, jest niejako przypisane jej imiennie. Po śmierci odziedziczyć można zatem nie tyle funkcjonujące przedsiębiorstwo, ile jego składniki. Samo konkretne przedsiębiorstwo trzeba w pewnym sensie reaktywować. Wówczas zmienia się jednak nazwa, bo chociaż jej część to imię i nazwisko przedsiębiorcy- w tym wypadku spadkodawcy, NIP. Największym problemem jest konieczność uzyskania ponownie kocesji i licencji. Pomiędzy reaktywowanym przedsiębiorstwem, a poprzednim nie ma bowiem zachowanej prawnej ciągłości. Próbujemy chronić takie działalności czy to przez zapisy testamentowe czy zakładając spółki handlowe ale wymaga to pewnej prawniczej gimnastyki. Osobiście cieszę się na planowane zmiany związane z dziedziczeniem jednoosobowych przedsiębiorstw, których celem jest rozwiązanie problemów, o których mówiłam. Jestem ciekawa konkretnych zmian i mam nadzieję, że przyniosą wiele dobrego.

Magdalena Wojdała: Czy marka, którą przedsiębiorca wypracował przez lata może być przedmiotem dziedziczenia testamentowego?

Justyna Węgrzynowicz – Cichońska: Zależy co mamy na myśli mówiąc o marce. Jeśli chodzi o znak to owszem. Jeśli natomiast o pozycję na rynku… to jak wspomniałam wcześniej wymaga to stosowania zabiegów prawnych. O wiele prościej dziedziczyć markę w przypadku spółek kapitałowych. Tam wszystko jest jasne i nie nastręcza zbyt wielu problemów.

Magdalena Wojdała: No to na koniec – spisywać testament osobiście, czy korzystać z fachowej pomocy?

Justyna Węgrzynowicz – Cichońska: Dla samej ważności testamentu nie ma żadnego znaczenia czy został on spisany przez notariusza czy własnoręcznie. Osobiście preferuje jednak te spisane u notariusza. Trudniej je podważyć. Nie ma wątpliwości czy został spisany własnoręcznie, czy zgodnie z własną, nieprzymuszoną wolą. Z pewnością będzie też właściwie skonstruowany. Wizyta u rejenta to jednak dodatkowe koszty, a ponoszenie tych nie jest konieczne. Czasem nie warto ich ponosić. Chciałabym zwrócić tu uwagę, że testament można zawsze zmienić. Trzeba jednak wówczas pamiętać o tym, że poprzedni jest dalej ważny w takim zakresie, w jakim da się go pogodzić z kolejnym. Przy dużej ilości testamentów można się zaplątać. Dlatego rekomenduję aby w późniejszym testamencie, jeśli taki jest spisywany, odwoływać wcześniejszy i swoją wolę co do majątku wyrażać jeszcze raz w pełni. Mówię o tym dlatego, że pisząc testament własnoręcznie czasem kusi aby następnego dnia/ tygodnia/ miesiąca napisać inny, inaczej. Testament to jednak dokument, który niesie za sobą i znaczenie, i konsekwencje.Nie powinno spisywać się go pod wpływem chwili.

Magdalena Wojdała: Dziękuję Ci bardzo. Mam nadzieję jeszcze gościć Cię u siebie.

Macie jakieś pytania do Justyny? Co jeszcze chcecie się dowiedzieć o testamentach, spadkach, dziedziczeniu?

Zapraszam do dyskusji.

5 Comment

  1. A to ciekawostka, myślałam, że testament nie podpisany przez notariusza, nie ma żadnej wartości.

    1. Wiele osób tak myśli. Dlatego postanowiłyśmy z Justyną zmierzyć się z tymi stereotypami.

  2. takie rzeczy warto wiedzieć

  3. Anna says: Odpowiedz

    Żyjemy w dwudziestym pierwszym wieku. Jeśli nagram film z moją ostatnią wolą to się liczy ?

    1. Prawo nie przewiduje takiej formy dla testamentu. Dlatego nie będzie taki film traktowany jako ostatnia wola.

Dodaj komentarz